Latający Spodek
Amerykańska armia zbudowała
latający spodek VZ-9 Avrocar.
Pomógł w tym utalentowany Polak

Latające spodki naprawdę istnieją - zbudowała je amerykańska armia. Nie jest to jednak dowód na kontakty z pozaziemskimi cywilizacjami, ale nowatorski projekt machiny zbudowanej na potrzeby III wojny światowej. Jej projektantem był Polak.
Latające spodki? To już było!
Choć samolot w kształcie dysku może wydawać się futurystyczną konstrukcją, maszyna tego typu powstała jeszcze w pionierskich czasach lotnictwa. Wynalazek braci Wright nie zdążył jeszcze nabrać docelowych kształtów, gdy do dziwacznych konstrukcji, pełnych linek, powierzchni nośnych i zastrzałów, dołączył samolot jeszcze dziwniejszy.
Zanim Chance Vought założył swoją wytwórnię, która w czasie drugiej wojny wyprodukowała tak rewelacyjne maszyny jak F4U Corsair (wykorzystywane bojowo aż do końca lat 60.), eksperymentował z samolotami nieco bardziej osobliwymi. Wraz z firmą McCormick-Rome skonstruował w 1910 roku samolot, nie bez przyczyny nazwany Parasolem. Nazwa oddawała wygląd maszyny przypominającej gigantyczny parasol, z centralnie umieszczonym silnikiem i stanowiskiem pilota. Choć wehikuł wyglądał jak scenografia do filmu Tima Burtona, to wbrew temu, co mogłoby się wydawać, latał!